22 maja 2014

Pomocna biała kredka.



Różnego rodzaju ćwieki, cyrkonie i inne małe dodatki są idealnym sposobem na urozmaicenie każdego zdobienia. Brzmi świetnie! Schody zaczynają się dopiero wtedy, gdy przychodzi co do czego i owe małe ozdoby chcemy przenieść na paznokcie oraz umieścić je w oczekiwanym przez nas miejscu na płytce paznokcia. Niestety nie jest to takie łatwe, gdy mamy do dyspozycji tylko nasze palce, którymi naprawdę ciężko jest precyzyjnie ułożyć mały detal na paznokciu. Wtedy na pomoc przychodzi świeca lub kredka, która nas w tej czynności wyręcza i to właśnie dzięki niej możemy swobodnie przyozdobić nasze mani drobnymi ozdobami. 

Zastanawiałam się tylko nad tym czy lepsze będzie kupno świecy czy kredki... Ostatecznie wybrałam kredkę. Czy słusznie? Zapraszam do dalszej części posta :)




Zestaw dwóch kredek normalnie kosztuje $1.99, jednak teraz jest na promocji za $1.55, czyli ok. 4,70 zł. Możecie je dostać TUTAJ. Na pierwszy rzut oka, kredki wyglądają jak zwykłe białe kredki do rysowania. Nie próbowałam nimi rysować, ale myślę, że by się do tego nadawały :) Kredki przychodzą nienaostrzone, dlatego pierwszym krokiem, który należy wykonać jest ich naostrzenie. Długość jednej kredki jest spora i wystarczy na naprawdę długi okres czasu :)




A teraz to, co najważniejsze - czyli jak kredka radzi sobie z przenoszeniem i nakładaniem ozdób na paznokcie!

Ja przede wszystkim nie ostrzyłam kredki na idealny szpic. Stwierdziłam, że lepiej będzie zostawić trochę więcej szerszej powierzchni, do której ćwiek będzie mógł się przykleić. Kredka bardzo dobrze spełnia się w swojej roli. Kiedy już nacelujemy nią odpowiednio w ćwiek, możemy mieć pewność, że ozdoba nie spadnie nam podczas jej przenoszenia. Powiem szczerze, że czasami zdarzało mi się, ćwiek nie chciał się utrzymać i wtedy śliniłam troszkę powierzchnię kredki, co zdecydowanie pomagało. Może nie jest to jakiś idealny sposób i dla części z Was może wydawać się to dziwne, ale ważne, że to pomagało :)

Poniżej możecie zobaczyć testy z różnymi rozmiarami i kształtami ćwieków :)



Ja wykorzystywałam ową kredkę właściwie tylko do nakładania ćwieków na paznokcie. Oto zdobienia, przy których wspomagałam się tą kredką:

http://dziagusia.blogspot.com/2014/04/fale.html

http://dziagusia.blogspot.com/2014/05/zoto-zoto-zoto.html


Nie miałam okazji pracować ze świecą do nakładania ozdób i ciężko mi powiedzieć czy jest lepsza od zwykłej białej kredki. Jednak z czystym sercem mogę Wam te kredki polecić. Same spróbujcie i zdecydujcie co jest lepsze. Na pewno warto zainwestować w taki niepozorny przyrząd, który naprawdę ułatwia życie :)

* * *

Zachęcam Was do skorzystania z mojego kodu LBL91 i otrzymania zniżki -10% na zakupy! Oczywiście wysyłka jest zawsze darmowa :)

http://www.bornprettystore.com/

19 komentarzy:

  1. fajny pomysł z tą kredką, ale ja osobiście stosuję sondę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kupiłam niedawno świecę do ozdób i czekam na nią. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem szczerze, ze nie widziałam takiej ;) bardzo fajna, ja zawsze się męczę pęsetą do brwi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam! Nie kosztuje wiele, a jest naprawdę pomocna :)

      Usuń
  4. ja miałam ostatnio kupić świecę przy zamawianiu płytek od Promoto, ale akurat nie było ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. No ja swoją kredkę sama zrobiłam,ale ta też jest fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wykałaczka umoczona w stearynie :) wystarcza na kilkanaście razy, potem zeskrobuję i maczam przy okazji palenia świeczek ponownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy pomysł, jeszcze o czymś takim nie słyszałam ;)

      Usuń
  7. no prosze nie sądziłam że do tego może służyć

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie kredki to świetny gadżet, znacznie ułatwiają pracę z ozdobami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ta kredka nie zostawia na ćwiku takiej białej kropki?

    OdpowiedzUsuń
  10. fajny gadżet, przydatny bardzo zapewne ;) ja też ślinię trochę patyczek drewniany albo wykałaczkę jak mam nakładać ćwieki ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uff, jak dobrze, że nie jestem jedyna :D

      Usuń
  11. Przydatna taka kredka. Ciekawy gadżet ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cały czas biję się z myślami czy kupić kredkę. Właściwie przyzwyczaiłam się już do sondy, ale jak czytam Twój wpis to jakiś mały potwór w środku mnie krzyczy: "kup ją! Jest ci przecież potrzebna! Nie możesz bez niej żyć! I przy okazji kup jeszcze ze dwadzieścia nowych lakierów!!!" Chyba przegram walkę z samą sobą i w końcu ją kupię :P

    OdpowiedzUsuń

Uważnie czytam każdy komentarz i zawsze staram się odpowiadać na Wasze pytania.
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, motywują mnie one do dalszej pracy. Dzięki nim wiem, że doceniacie to co robię. Dziękuję!