4 czerwca 2014

Duży stempel Born Pretty Store.


Najwyższy czas na zrecenzowanie stempelka otrzymanego w ramach współpracy z Born Pretty Store. Możecie go kupić TUTAJ za $4.46, czyli ok. 13,60 zł.  Zapraszam dalej po więcej szczegółów :)




Jest to tak naprawdę mój pierwszy, bardziej profesjonalny przyrząd do stemplowania. Do tej pory musiałam się męczyć z małym, różowym stempelkiem - największą zmorą, znaną pewnie przez większość z nas :)

Przechodząc do konkretów, duży stempel wykonany z czarnego plastiku dostajemy wraz z dwoma zdrapkami, jedna jest większa i masywniejsza, druga zaś mniejsza i cieńsza. Przyznam szczerze, że tej mniejszej jeszcze nie używałam, a dużą pracuje mi się na tyle dobrze, że zostanę już przy niej :)




Stempelek na długość ma ok. 9 cm i 3 cm szerokości w najgrubszym miejscu. Przede wszystkim bardzo wygodnie leży w dłoni, dzięki rowkom dłoń się nie ślizga, co jest niezwykle ważne i znacząco wpływa na komfort podczas stemplowania.

Stempel posiada dwie gumy: większą biała oraz mniejszą czerwoną. Teoretycznie biała guma służy przede wszystkim do odbijania dużych, całopaznokciowych wzorów, a mała do odbijania małych, pojedynczych wzorków. W praktyce jednak tak nie jest, ponieważ ja do wszystkiego używam większej gumy. Tak jest mi wygodniej :) 
Obie gumy bez problemu można wyjąć (np. żeby je umyć) i bez żadnych przeszkód włożyć je z powrotem.




Wszystko wydaje się super, lecz gdy przechodzimy do stemplowania nowym nabytkiem pojawiają się problemy. Stempelek jak uparty nie chce odbijać wzorów! Co na to poradzić? Wystarczy banalnie prosty sposób - czyli spiłowanie gumy. W taki sposób z miękkiej i lepkiej gumy pozostaje zmatowiona, która bez problemu radzi sobie z odbijaniem wzorków :)

Moja przygoda ze stemplowaniem trwa dosyć krótko, dlatego przyznam się szczerze, że jeszcze nie opanowałam w pełni tej metody. Ciągle jednak próbuję i staram się robić to jak najlepiej. A to, że czasami mi nie wychodzi to szczegół :)


* * *

Robiąc zakupy w Born Pretty Store, wykorzystajcie mój kod LBL91, dzięki temu dostaniecie -10% zniżki na zakupy! Przesyłka oczywiście zawsze jest darmowa :)

19 komentarzy:

  1. mam ten stempel i bardzo go lubię :) oczywiście też zmatowiłam gumkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja swój kupiłam na Ebayu i nie musiałam matowic.
    Denerwuje mnie tylko, ze ta guma ciągle wypada.

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, bardzo się cieszę, że zrecenzowałaś ten stempel, bo właśnie do mnie idzie :) zamówiłam w BPS i nie mogę się doczekać kiedy przyjdzie, bo widzę, że odbija nawet wzory z blaszki essence :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli recenzja pojawiła się w samą porę :)
      I wiesz co? To właśnie z odbijaniem wzorów z płytki Essence stempelek radził sobie najlepiej! ^^

      Usuń
  4. chyba się nim zainteresuję ;D bo zaczynam właśnie przygodę ze stemplami a ten rozowy maly mnie dobija xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praca z tym małym różowym stempelkiem to istny koszmar :D Jak najszybciej go wymień!

      Usuń
  5. Mam taki sam stempel tylko że z Ebaya :) Mój jest miękki i lepki ale go nie matowiłam - świetnie wszystko odbija! Za to zdrapki mi nie pasują ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. pytanie być może z rzędu głupich: w jaki sposób zmatowić gumę? też zaczęłam stemplowac niedawno i delikatnie mówiąc róznie mi to wychodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim zaczniesz pilowac, sprobuj delikatnie przetrzec gume wacikiem nasaczonym zmywaczem do paznokci. U mnie pomaga.

      Usuń
    2. Aby zmatowić gumę wystarczy ją przypiłować. Ja to zrobiłam szklanym pilnikiem :)

      Usuń
  7. Chyba też się skuszę... nie mam już siły na sprzęt z Essence, chociaż wzroki mają całkiem ładne i szkoda je tak rzucić w kąt niewykorzystane :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Stempelek jest kiepski, ale płytka natomiast jest bardzo fajna :)

      Usuń
  8. Ja póki co męczę się z różowym koszmarkiem, ale na ten stempel mam wielką ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam zestaw stempelków z Essence, ale kompletnie nie mam do tego cierpliwości - zestaw leży od dobrych dwóch lat i nie wiem na co czeka :) Chyba na nowego właściciela :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja mam taki sam z ebaya, ten niby kand ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja kupilam taki w Mo You London i najpierw sie wkurzylam, bo nie chcial odbijac wzorkow. Balam sie go zniszczyc pilujac, wiec sprobowalam ze zmywaczem do paznokci. Teraz jest super i moglabym stemplowac caly czas ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przecierałam mój zmywaczem do paznokci :)

      Usuń
  12. Ale super!!! Ja zamówiłam jakiś czas temu stempel na ebay ale niestety wciąż do mnie nie dotarł... I tak chciałam kiedyś robić zamówienie na born pretty store więc pewnie i na stempel się skuszę ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mam gdzieś w domu taki stempelek i właśnie nie chciał odbijać wzorów :P mam nadzieję, że jak go zmatowię to będzie działał :D
    Dzięki za radę :*

    OdpowiedzUsuń

Uważnie czytam każdy komentarz i zawsze staram się odpowiadać na Wasze pytania.
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, motywują mnie one do dalszej pracy. Dzięki nim wiem, że doceniacie to co robię. Dziękuję!