11 stycznia 2015

Eveline MiniMax 688


Cześć!

W zeszłym roku dostałam nagle jakiegoś objawienia i zaczęły mi się podobać czerwone lakiery, co wcześniej było w moim przypadku mało prawdopodobne. Ostatnio znowu nałożyłam na paznokcie czerwień i to chyba jedną z tych najładniejszych. Same zobaczcie! :)




W Rossmannie w moim mieście dopiero niedawno pojawiła się szafa Eveline i chcę Wam pokazać jednen z lakierów, który tam znalazłam :)
Eveline MiniMax # 688 to przepiękna, głęboka czerwień, w rzeczywistości odrobinę ciemniejsza niż na zdjęciach. Ma bardzo fajną formułę i wygodny pędzelek. Niestety jest on dosyć wąski, ale mimo to aplikacja lakieru na paznokcie i tak jest bardzo łatwa. Dlatego w tym przypadku nakładanie tego lakieru na paznokcie to czysta przyjemność. Konsystencja jest dobra, lakier nie jest ani zbyt gęsty, ani zbyt rzadki. Jeśli chodzi o krycie - jedna warstwa daje przyzwoity efekt, jednak dla podbicia kolory ja jak zwykle wolę dodać także drugą :)
Lakier wysycha bardzo szybko, ma piękny błysk i zadziwiająco dobrą trwałość. Po ok. 3 dniach noszenia nie zauważyłam żadnych ubytków i sądzę, że gdybym nosiła go dłużej miałabym tylko starte końcówki.




Co sądzicie o tym lakierze? Lubicie nosić czerwienie na paznokciach? :)

15 komentarzy:

Uważnie czytam każdy komentarz i zawsze staram się odpowiadać na Wasze pytania.
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, motywują mnie one do dalszej pracy. Dzięki nim wiem, że doceniacie to co robię. Dziękuję!