22 lutego 2015

Tribal Colour from Born Pretty Store


Dzisiaj chciałbym Wam bliżej przedstawić set czterech piaskowych lakierów z Born Pretty Store. Już wcześniej przyglądałam się tym lakierom, ale nie byłam pewna jak będą się sprawować. W końcu zaryzykowałam i postanowiłam je przetestować. Jeśli jesteście ciekawe czy jestem z nich zadowolona - zapraszam dalej :)




Set lakierów możecie kupić TUTAJ za 6.65$, jednak jego obecna promocyjna cena wynosi 5.65$, czyli ok. 20 zł. W jego skład wchodzą cztery lakiery o pojemności 6 ml każdy oraz zmywacz do paznokci w płatkach o zapachu zielonej herbaty. 

Lakiery mają zgrabne, małe prostokątne buteleczki i wygodne do trzymania owalne zakrętki wykonane z czarnego plastiku. Jestem pozytywnie zaskoczona ich pędzelkami, spodziewałam się raczej czegoś małego i cienkiego, a ta seria o dziwo posiada duże, spłaszczone pędzelki, dzięki którym aplikacja lakieru na paznokcie jest bardzo łatwa i przyjemna.



Oto jak lakiery prezentują się na paznokciach:



A teraz kilka słów o każdym z nich :)


Na pierwszy rzut oka - pięknie wyglądający zielony piasek. Ma delikatnie transparentną bladozieloną bazę i całe mnóstwo zatopionych w niej brokatowych zielonych heksów. Niestety dosyć słabo kryje - ja nałożyłam na swoje paznokcie dwie średniej grubości warstwy, ale wciąż wydawało mi się, że końcówki były trochę widoczne. Wysycha na wyczuwalną piaskową fakturę, chociaż myślę, że czuć głównie heksy wystające z zielonej bazy.

Bardzo delikatny i subtelny różowy piasek. Jasny, wręcz cukierkowy odcień różu, który tworzy udany duet z połyskującym brokatem (shimmerem) zatopionym w bazie. Krycie również nie jest oszałamiające, dwie warstwy teoretycznie dają radę, ale jak na moje oko - końcówki wciąż prześwitują. Po wyschnięciu całość jest dla mnie zbyt... perłowa, a faktura mało wyczuwalna.






Pięknie połyskujący i intensywny granatowy piasek. Jest to ciemnoniebieska baza po brzegi wypchana brokatowymi heksami, które wydają się być srebrne, ale tak naprawdę mienią się na różne kolory, dzięki temu lakier zdecydowanie nabiera na wartości. Spodziewałam się po nim dobrego krycia, może nie jest idealne, ale dwie warstwy w tym przypadku są wystarczające.





Na koniec wisienka na torcie, czyli czerwony piasek. Ma intensywny odcień czerwieni z delikatnymi pomarańczowymi tonami i jest pełen małego złotego brokatu. To taki wręcz neonowy piasek, mój ulubieniec z tego setu. Ma najlepsze krycie z całej czwórki - już pierwsza warstwa dobrze radzi sobie z pokryciem płytki, drugą nałożyłam do podbicia koloru. Wysycha na delikatnie piaskową fakturę.






Kolory naprawdę trafiły w mój gust i lakiery same w sobie spodobałyby mi się o wiele bardziej, gdyby nie ich wady techniczne. Jedną z ich największych wad jest to, że schną wieki i są nietrwałe! Nawet kilka godzin po nałożeniu ich na paznokcie wciąż są plastyczne, przez co można przypadkowo zniszczyć swój manicure, nie wiedząc nawet kiedy. Niestety ten fakt je dyskwalifikuje.



Co sądzicie o tych lakierach? A może same już je wypróbowałyście?

*     *     *     *     *


Przy robieniu zakupów w Born Pretty Store możecie wykorzystać mój kod LBL91 i otrzymać 10% zniżki!

14 komentarzy:

  1. Pięknie prezentują się na paznokciach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. mam zielony w większej wersji i niestety też nie wysycha, a szkoda bo jest przepiękny ;-(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślicznie wyglądają, ale tego schnięcia to bym im nie wybaczyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety też nie potrafię im tego wybaczyć :(

      Usuń
  4. Pięknie wyglądają ;) też mam kilka takich gagatków, które nie chcą schnąć, a szkoda, bo piękne, a przez to prawie wcale ich nie używam :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolorem zaciekawił mnie tylko różowy. Ale mam bardzo podobny (aktualnie jest u mnie na blogu) a staram się nie dublować odcieni :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wybaczyłabym słabe krycie, ale nie schnięcie :( a szkoda, bo są piękne, a poza tym mam wrażenie, że mam podobny niebieski z Rival de Loop, który na szczęście wysycha ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie się te kolorki prezentują, ale przez to, że tak wolno wysychają nie chciałabym ich :/

    OdpowiedzUsuń
  8. o rany... generalnie zaletą pisaków jest właśnie szybkie wysychanie. kolory fajne, ale te wady je dyskwalifikują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... w tym przypadku niestety tak nie jest. A szkoda :(

      Usuń
  9. niebieski i różowy cudne ;)

    OdpowiedzUsuń

Uważnie czytam każdy komentarz i zawsze staram się odpowiadać na Wasze pytania.
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, motywują mnie one do dalszej pracy. Dzięki nim wiem, że doceniacie to co robię. Dziękuję!