20 kwietnia 2015

Fan brush nails - w kolorach tęczy


Wreszcie nadeszła pora na zajrzenie do mojego wielkiego kufra wypełnionego po brzegi akcesoriami do paznokci i zwrócenie większej uwagi na pędzelki - szczególnie na jeden tzw. fan brush, czyli pędzelek wachlarzowy. Już od dawno byłam go ciekawa, ale dopiero teraz zabrałam się za jego przetestowanie i dzisiaj możecie podziwiać efekty tego eksperymentu :)




Postanowiłam zabawić się kolorami i stworzyć prawdziwy tęczowy mani. Technika wykonywania zdobienia przy użyciu pędzelka wachlarzowego nie jest trudna, nie wymaga wielkich umiejętności, a tylko odrobiny wyobraźni i naszej kreatywności :) Wystarczy umoczyć końcówki pędzelka w wybranym lakierze i przeciągnąć nim po płytce paznokcia, co gwarantuje wykonanie niepowtarzalnego, jedynego w swoim rodzaju wzoru.

Zaczęłam od pomalowania paznokci delikatną bazą - mój wybór padł na niezastąpiony lakier w odcieniu nude - Golden Rose Rich Color # 05, następnie przyszła pora na zabawę kolorem, oto wszystkie wykorzystane przeze mnie lakiery w tym zdobieniu:

  • fioletowy Wibo Trend Edition Retro Style # 1
  • niebieski My Secret # 168 Fruit Cocktail
  • zielony Miyo Mini Drops # 111 Green Apple
  • czerwony Rimmel 60 Seconds # 315 Ready, Aim, Paint! 
  • pomarańczowy Models Own Orange Sorbet
  • żółty Bell Glam Wear # 03
  • biały Golden Rose Paris # 04




Na każdy paznokieć, począwszy od kciuka, przy pomocy pędzelka wachlarzowego nałożyłam po trzy kolory od fioletowego aż do białego, tak by te odcienie przenikały się nawzajem, tworząc tęczowe zdobienie. Co prawda nie do końca trzymałam się odpowiedniej kolejności tęczy, bo tak naprawdę zburzyłoby to mój wcześniej ustalony zamysł. 
Całość wyszła kolorowo i energicznie - czyli tak jak miało być, mam nadzieję, że Wam też to zdobienie przypadło do gustu :)





Czekam na Wasze opinie :)

8 komentarzy:

  1. ale fajnie to wygląda! :D tez muszę wypróbować coś takiego zmalować, bo pędzelek leży nieużywany ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Artystyczne pociągnięcia. Muszę swój wachlarzowy pędzelek w końcu wziąć do ręki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chociaż sama nie przepadam za takimi eksperymentami - efekt ciekawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie wyszło. Muszę w końcu rozdziewiczyć mój pędzelek, bo chyba z pół roku leży nieużywany i czeka na zmiłowanie ;)

    OdpowiedzUsuń

Uważnie czytam każdy komentarz i zawsze staram się odpowiadać na Wasze pytania.
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, motywują mnie one do dalszej pracy. Dzięki nim wiem, że doceniacie to co robię. Dziękuję!