4 kwietnia 2015

Lovely Pastel Pepper 2


Do szafy Lovely zawitały ostatnio nowości. Z tego co widziałam pojawiły się dwa kolory lakierów z czarnymi drobinkami  oraz cztery albo pięć neonów. Znając właściwości neonowych lakierów postanowiłam nie ryzykować i sięgnęłam po jeden z lakierów z drobinkami, który z resztą wcześniej poleciła mi koleżanka. I to właśnie o nim będzie dzisiejszy post. Tak więc zapraszam :)




Mowa o lakierze Lovely Pastel Pepper # 2. Jak sugeruje producent jest to: pastelowy lakier z nutą pieprzu. Ma piękny błękitno-cyjanowy kolor (w rzeczywistości bardziej intensywny, niż na zdjęciach) i wypełniony jest małymi, okrągłymi, czarnymi heksami w dwóch rozmiarach. To właśnie te heksy imitują ziarenka pieprzu i tworzą na paznokciach ciekawy efekt. Heksy nie są wtopione w bazę, a delikatnie wystają poza nią.

Lakier ma dosyć gęstą konsystencję, ale zapewne jest to spowodowane dużą ilością drobinek. Nie mniej jednak aplikacja nie sprawia żadnych problemów, do krycia wystarczą dwie cienkie warstwy, albo nawet jedna grubsza. Całość wysycha szybko i długo utrzymuje się na paznokciach.






Mi się bardzo podoba i jak tak na niego patrzę to przypomina mi trochę lakiery z serii Speckled Eggs od Models Own, o których z resztą kiedyś marzyłam. To mam teraz taki swój tańszy odpowiednik :D

Na koniec oczywiście chciałabym Wam złożyć życzenia - Wesołych Świąt i smacznego jajka!

22 komentarze:

  1. Świetny efekt, nawet sam kolor mi się bardzo podoba :)

    Ps. Zapraszam do siebie na szybkie rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O jaki fajny! Może się skuszę i kupię jak będę w Rossmanie ^^ Mi też przypominają te z Models Own :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Na Twoich paznokciach wygląda lepiej niż w Rossmannie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczaczki, a odłożyłam go i teraz żałuję, bo wygląda przepięknie na Twoich pazurkach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm... no to chyba będziesz musiała po niego wrócić :)

      Usuń
  5. A tak stałam ostatnio przy szafie lovely i już go miałam wziąć ale ostatecznie odłożyłam. A teraz patrząc na Twoje fotki, to coś czuję, że po Świętach znów podrepczę do rossmana :)

    OdpowiedzUsuń
  6. aleee świetny <3 mam chęć na ten lakier :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyjemny, naprawdę, smerfowy :) Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mrr wygląda pięknie! Paznokcie są bardzo ładnie pomalowane więc tym bardziej zachwyca!

    OdpowiedzUsuń
  9. jest piękny! też go kupiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy widzę go w sieci włącza mi się chciejstwo, jednakże kiedy widziałam go w swoim rossmannie takiego wrażenia na mnie nie robi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi za to od razu spodobał się w buteleczce ;)

      Usuń
  11. Matko, jest taki piękny, ale niestety lakiery tej marki nie przeżywają u mnie nawet dnia, gdzie inne dają radę nawet pięć. Pozostaje mi tylko podziwiać go u innych ;)
    Wesołych również Tobie =*

    OdpowiedzUsuń
  12. genialny jest, na paznokciach wygląda o wiele lepiej niż w buteleczce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczny jest! i podoba mi się znacznie bardziej niż Models Own ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. coraz częściej widzę ten lakier na blogach i coraz bardziej zaczyna mi się podobać ;) choć o samej firmie Lovely mam nie najlepszą opinię...

    OdpowiedzUsuń
  15. Kupiłam oba kolorki ;) już pokazywałam na blogu ;)niebieski i pomarańcz ;) zaciekawiły mnie i postanowiłam się skusić ;) nie żałuję , bo ciekawie się prezentują oba, ale niebieski od razu stał się moim ulubieńcem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten pomarańczowy jakoś mnie do siebie nie przekonał, chociaż u Ciebie wygląda całkiem fajnie :)

      Usuń
  16. Super jest, też się na niego skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fantastyczny! Już widzę go w duecie z tym niebieskim linerem <3

    OdpowiedzUsuń

Uważnie czytam każdy komentarz i zawsze staram się odpowiadać na Wasze pytania.
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, motywują mnie one do dalszej pracy. Dzięki nim wiem, że doceniacie to co robię. Dziękuję!