25 kwietnia 2015

Zgrany duet


Dzisiaj chciałabym Wam pokazać mani, który stworzyłam na paznokciach na specjalną okazję - zakończenie roku szkolnego. Na myśl o tym, że skończyłam już liceum robi mi się trochę smutno, szczególnie jak pomyślę o tym, że do matury został mi tylko tydzień... Dokładnie pamiętam dzień, w którym dopiero zaczynałam naukę w liceum, a tymczasem już mogę nazywać siebie absolwentką. Są tu jakieś tegoroczne maturzystki, które rozumieją moje żale? :)




Do wykonania zdobienia wykorzystałam piękny miętowy lakier Bell Air Flow # 71, który kupiłam już dosyć dawno temu, ale wciąż nie stracił na swojej wartości. Ma bardzo ładny, delikatny odcień mięty wpadający trochę w niebieski, dobrze kryje, ma przyjemną konsystencję i szybko schnie. 

Do mięty dodałam także czarne elementy. Paski wykonałam przy pomocy naklejek do frencha, ponieważ chciałam uzyskać efekt bardziej owalnych czarnych wstawek, a nie tylko zwykłych prostych linii. Jako, że nie robię na swoich paznokciach frencha, to trzeba te paseczki jakoś wykorzystać w inny sposób :) Czarnym lakierem, którego tutaj użyłam jest Wibo Extreme Nails # 34. Aby całość była spójna - na pozostałe paznokcie nakleiłam po jednym malutkim czarnym ćwieku z BPS. 





Co sądzicie? Waszym zdaniem mięta i czerń stworzyły razem zgrany duet? :)

20 komentarzy:

  1. u mnie do matury jeszcze daleko,bo jestem dopiero w 1 technikum ;D a do mięty mam słabość,cudne mani <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, ten czas minie baaardzo szybko :)

      Usuń
  2. Prześliczny jest ten miętowy lakier ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. super, taka miętowa pszczółka na paznokciach :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny mani! A ten turkus to, wow! Muszę go upolować ;D Powodzenia na maturze;)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie dzisiaj też gości mięta na pazurkach :) Ale zdjęć brak, bo nie wyszło tak perfekcyjnie jak u Ciebie :)

    Powodzenia na maturze!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mięta wygląda rewelacyjnie z czernią :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Doskonale Cię rozumiem :) Również od wczoraj jestem absolwentką :P
    Uwielbiam tą miętkę od Bell, też ją mam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyszły takie miętowe pszczółki ;) bardzo fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozumiem Cię i ja :) Do mnie to chyba jeszcze nie dochodzi, że pewien etap życia już za mną.
    Mani bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczne miętowe pszczółeczki - tak mi się jakoś skojarzyło ;)) tym nie mniej całość bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne!
    Liceum, kiedy to było! :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Idealne połączenie !
    Rozumiem Twój ból ^^ Dalej nie dociera do mnie, że mam za tydzień pisać maturę...

    OdpowiedzUsuń
  13. O kurcze, szkoda, że ja tak nie potrafię! Wygląda idealnie!
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję, liczę na rewanż.

    OdpowiedzUsuń

Uważnie czytam każdy komentarz i zawsze staram się odpowiadać na Wasze pytania.
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, motywują mnie one do dalszej pracy. Dzięki nim wiem, że doceniacie to co robię. Dziękuję!