6 czerwca 2015

Wibo Granite Sand 1


Piaski Wibo z serii Granite Sand są doskonale znane każdej z nas i myślę, że również bardzo lubiane. Co je wyróżnia na tle miliona innych piaskowych lakierów? Zdecydowanie struktura, która jest bardziej widoczna i mocno wyczuwalna. Ja chciałabym Wam dzisiaj pokazać jeden z nich, zapraszam dalej :)




Przed Wami Wibo Granite Sand # 1. W buteleczce możemy dostrzec błotnistą bazę z dodatkiem kropki fioletu i szarości, która na po wyschnięciu na paznokciach staje się bardziej wrzosowa. Jest to bardzo ładny fioletowo-wrzosowy odcień utrzymany raczej w chłodnej tonacji. W bazie zatopione są duże piaskowe drobinki w kolorach czerwonym i niebieskim, które swoją wielkością i kształtem przypominają prawdziwe ziarenka piasku na plaży.

Lakier kryje po dwóch cienkich warstwach. Po pierwszej warstwie widoczne są jeszcze delikatne prześwity, natomiast druga warstwa doskonale radzi sobie z ich wyrównaniem i równomiernym pokryciem płytki paznokcia. Konsystencja lakieru jest dobra, lakier jest wygodny w rozprowadzaniu, nawet pomimo sporej ilości zatopionych w nim piaskowych drobinek. 




Lakier wysycha szybko tworząc na paznokciach grubą i trwałą piaskową fakturę. Jak już wspomniałam wcześniej, faktura piasku po wyschnięciu jest mocno wyczuwalna i chropowata. Ja bardzo lubię te piaski, jestem ich fanką, pomimo, że mam w kolekcji tylko dwie sztuki z tej serii. Może z czasem przygarnę ich więcej. W każdym bądź razie to co najbardziej mi się w nich podoba to ich mocno piaskowe wykończenie, które na paznokciach wygląda naprawdę interesująco :)




Podzielacie moje zdanie na temat tej serii lakierów Wibo? :)

6 komentarzy:

  1. Kojarzą mi się z cementem te lakiery, co nie zmienia faktu, ze mi się podobają. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam go i prawdę mówiąc liczyłam na coś lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesujący :) o ile nie przepadam za tą serią, ten mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam 3 sztuki z tej serii i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja mam tych ich piasków bardzo dużo, chyba z 6 (?) z obu tych granitowych serii. ale wolę jednak tą letnią serię, bo kolory są weselsze, chociaż te ponurasy też mają swój urok. a fioletowy jest właśnie chyba z nich najładniejszy :)

    OdpowiedzUsuń

Uważnie czytam każdy komentarz i zawsze staram się odpowiadać na Wasze pytania.
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, motywują mnie one do dalszej pracy. Dzięki nim wiem, że doceniacie to co robię. Dziękuję!