21 sierpnia 2017

Intensywne serum z witaminą C GlySkinCare


Cześć :)
Dzisiaj przygotowałam dla Was kolejną już recenzję kosmetyku firmy GlySkinCare, tym razem jest to serum do twarzy GlySkinCare Intense C Serum. Produkt otrzymałam w ramach współpracy z Diagnosis. Zapraszam dalej!


Opakowanie serum wykonane jest z ciemnego szkła z bardzo wygodnym dozownikiem, czyli pipetą, która ułatwia wydobycie odpowiedniej ilości kropel, dzięki czemu aplikacja produktu na twarz jest bardzo prosta. Serum najlepiej przechowywać w zacienionym miejscu w temperaturze pokojowej lub w lodówce. 


Opis producenta:
Intense C Serum na przebarwienia zawiera 7,5% L-Ascorbic Acid – skoncentrowaną formę witaminy C, która docierając do najgłębszych warstw skóry zapewnia jej ochronę przed wolnymi rodnikami, zabezpieczając jednocześnie przed szkodliwym działaniem promieniowania UVA i UVB. Nośnikami skoncentrowanej witaminy C w preparacie są QuSomes®, cząsteczki które umożliwiają lepszą penetrację kosmetyku w głąb skóry. Wartość pH: 3, produkt do wszysstkich rodzajów cery.

ok. 50zł / 30ml

Serum Intense C przeznaczone jest do stosowania na noc. Ja na początku używałam go sporadycznie, jednak ostatnio jest to mój niezbędnik przy cowieczornej pielęgnacji twarzy. Nakładam go na oczyszczoną twarz, zwykle jest to kilka kropli, szczerze mówiąc nie trzymam się ich równej ilości, raz nakładam więcej produktu, a raz mniej, zwykle to zależy od stanu mojej cery. Serum ma oleistą konsystencję, bardzo dobrze i bardzo szybko wchłania się w skórę. Najpierw po aplikacji kosmetyku skóra jest lepka, jednak chwilę potem serum zostaje niemal całkowicie wchłonięte, tak, że jego film staje się prawie niewyczuwalny przy dotyku. Jeśli chodzi o zapach produktu, ciężko mi go określić, gdzieś spotkałam się z określeniem, że pachnie trochę spalenizną, samoopalaczem, w każdym razie jest to zapach związany z opaloną skórą. Może i są to słuszne określenia, mi osobiście zapach serum nie przeszkadza, z czasem tak do niego przywykłam, że nawet go nie wyczuwam.

Zwykle nałożenie serum na noc jest moim ostatnim krokiem pielęgnacyjnym, dlatego wieczorami rezygnuję z nakładania kremu. Rankiem, gdy spoglądam w lustro, nie mogę się nadziwić jak bardzo serum działa! Moja skóra staje się bardziej rozświetlona i promienna, wyrównany zostaje jej koloryt. Ostatnio borykam się z wyskakującymi pryszczami i niedoskonałościami i jakie jest może zaskoczenie, gdy okazuje się, że pryszcz, który poprzedniego dnia był wielki i czerwony, nagle jest przyschnięty i prawie niewidoczny. Serum idealnie radzi sobie z takimi nieproszonymi gośćmi i potrafi je niemal całkowicie zniwelować. Dodatkowo napina skórę, wygładza ją i nadaje jej widocznego świeższego i zdrowszego wyglądu.


Podsumowując, serum z witaminą C sprawdziło się u mnie genialnie. Jest to zdecydowanie produkt warty uwagi, dodatkowo przeznaczony do każdego rodzaju cery, więc niezależnie do tego czy masz skórę suchą czy mieszaną - jego działanie powinno przynosić takie same efekty :)


Znacie ten produkt, a może macie już swoje niezastąpione serum? Dajcie znać co o nich sądzicie! 

1 komentarz:

Uważnie czytam każdy komentarz i zawsze staram się odpowiadać na Wasze pytania.
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, motywują mnie one do dalszej pracy. Dzięki nim wiem, że doceniacie to co robię. Dziękuję!