28 stycznia 2018

Manicure hybrydowy XII


Czołem w Nowym Roku!
Jakiś czas mnie tu nie było, ale już biorę się za nadrabianie zaległości i prezentuję Wam zbiór kilku zdobień hybrydowych, które wykonałam w ostatnim czasie :)


Moje paznokcie, użyte lakiery: Born Pretty 6050, Born Pretty 02 Nude Series + naklejki wodne
W tym zdobieniu połączyłam wyrazisty brokatowy lakier pochodzący z Born Pretty Store (możecie go zobaczyć TUTAJ). Zakochałam się w nim od pierwszego nałożenia. Ma bardzo dobre krycie, nie potrzebuje żadnego lakieru bazowego. Przyjemnie się z nim pracuje, więc z chęcią będę po niego sięgać jeszcze nie raz. Wygląda świetnie na paznokciach zarówno solo, jak i w połączeniu z innymi lakierami. W tym przypadku połączyłam go z jasnym, cielistym kolorem, który przyozdobiłam naklejkami wodnymi, także z Born Pretty Store (zobaczcie je TUTAJ). 


Paznokcie mojej mamy, użyte lakiery: Face Showes 001, Born Pretty 02 Solid Color Series
Świąteczno-zimowe zdobienie, czyli głęboka czerwień ze złotym połyskiem z dodatkiem białych śnieżynek. 


Paznokcie mojej mamy, użyte lakiery: UR Sugar 601
Oto kolejna czerwień w mojej hybrydowej kolekcji. Jest to klasyczny, krwisty odcień, bardzo kobiecy i elegancki. Kryje bardzo dobrze, rozprowadza się bez zarzutu i przede wszystkim wygląda świetnie. Lakier pochodzi z Born Pretty Store, dokładny link TUTAJ.


Moje paznokcie, użyte lakiery: Cosmetic Zone 187 Navy Blue, Em Nail 71, Born Pretty 02 Solid Color Series
Miks lakierów, czyli całkiem udane połączenie delikatnej szarości z mocnym granatem. Lekkości zdobienu nadają delikatne kropeczki. 


Paznokcie mojej mamy, użyte lakiery: Born Pretty 62, Born Pretty 01 Color Plastic, Born Pretty 3D Cat Eye BP-01
Przepiękny zgaszony fiolet w połączeniu z ciemnym akcentem. Bohaterem tego zdobienia miało być tzw. kocie oko stworzone na palcu serdecznym (za pomocą pięknego lakieru z różowo-złotym połyskiem z Born Pretty Store, TUTAJ), efekt jednak nie wyszedł taki jakiego oczekiwałam, ponieważ musiałam radzić sobie wykorzystując zwykły magnes lodówkowy. Teraz wiem, że ciężko jest zrobić to w ten sposób, dodatkowo aparat nie oddał rzeczywistego efektu. Ale cóż, i tak nie jest źle :)

5 komentarzy:

Uważnie czytam każdy komentarz i zawsze staram się odpowiadać na Wasze pytania.
Dziękuję Wam za wszystkie komentarze, motywują mnie one do dalszej pracy. Dzięki nim wiem, że doceniacie to co robię. Dziękuję!